Karta płatnicza za granicą

Moje finanseNasze finanseFinanse rodzinne
Korzystanie z karty płatniczej poza granicami kraju
O czym warto wiedzieć, planując korzystanie z karty poza granicami Polski.

W odróżnieniu od telefonów komórkowych, których chęć używania za granicą trzeba zgłosić operatorowi komórkowemu, który uruchomi usługę roamingu, z bankowymi kartami płatniczymi jest inaczej. One są już w dniu wydania ważne na całym świecie – zarówno w krajach Europy, jak i na innych kontynentach. Gdyby istniał punkt płatniczy na Antarktydzie – tam też byłyby ważne.

Nie oznacza to jednak, że nie ma żadnych problemów do rozwiązania. Owszem jest jeden całkiem istotny – chodzi o waluty. Poza Polską złoty nie jest używany jako prawny środek płatniczy – bank musi dokonać więc przewalutowania naszej transakcji, czasem kilkukrotnego. Załóżmy, że dokonujemy transakcji kartą na Ukrainie, płacąc za towar 1000 hrywien. Jak to wygląda od strony technicznej? Z naszego konta znika nieco więcej pieniędzy niż równowartość 1000 hrywien. Najpierw bowiem organizacja płatnicza, w której systemie znajduje się nasza karta, np. Visa lub MasterCard, przelicza hrywny na euro lub dolary, zwykle doliczając sobie małą prowizję za wymianę walutową. Później dopiero nasz bank rozliczając się z organizacją wydającą karty, zamienia owe dolary czy euro – ponownie doliczając sobie niewielką prowizję – na złote i wtedy obciąża nasze konto. Może się więc okazać, że po przeliczeniu wszystkich tych operacji, dany towar kosztował nas – według prostego przeliczenia hrywna-złoty – nie 1000, ale np. 1030 hrywien.

Poradnik finansowo-ekonomiczny dla młodzieży - czy możemy używać karty płatniczej za granicą?

Oczywiście, jeśli płacimy kartą w strefie euro, przelicznik obowiązuje już tylko jeden, ale i tak ponosimy niewielkie opłaty z tego powodu.

Podobnie sprawy się mają, kiedy korzystamy z bankomatu. Wtedy także kurs walutowy jest przeliczany przez organizację płatniczą i przez nasz bank. Dodatkowo bank, z którego bankomatu wypłacamy środki doliczy jeszcze swoją prowizję – w przeliczeniu nie będzie to więcej niż kilka, kilkanaście złotych.

Od niedawna niektóre duże banki zagraniczne działające w Polsce, udostępniają całą międzynarodową sieć swoich bankomatów za darmo dla polskich klientów. Czyli jeśli jestem klientem banku X, to z jego bankomatów wypłacę za darmo pieniądze nie tylko w Polsce, ale także w Paryżu czy Madrycie – wszędzie tam, gdzie znajdują się bankomaty banku X. W tej sytuacji nie ponosimy opłat za korzystanie z bankomatu, ale nie koniecznie za przeliczenie naszych zakupów z euro na złotego.

Nowością jest możliwość przewalutowania karty płatniczej. Możemy w niektórych bankach poprosić o taką operację. Wtedy nasza karta nie jest już na chwilę kartą operującą w złotych, a w wybranej walucie, np. euro. Wtedy płacąc np. we Francji za obiad, nie musimy się bać, że na przewalutowaniu poniesiemy dodatkowe koszty.

Podsumowując, wyzwania związane z płatnościami za granicą można podzielić na dwa obszary. Pierwszy to ryzyko kursowe. Tutaj trudno się przed tym zabezpieczyć, gdyż małe są szanse na przewidzenie, jaki kurs będzie w danym momencie. Drugi obszar to prowizje za przewalutowanie transakcji - od sklepu do naszego konta. Tutaj są sposoby na ograniczenie kosztów i warto z nich skorzystać.

powrót drukuj