Moje finanseNasze finanseFinanse rodzinne

Masz dużo czasu i pieniędzy? Może warto zainwestować je w przedsiębiorstwa, które potrzebują Twojego kapitału? Można na tym dobrze zarobić. Dowiedz się więcej o funduszach venture capital.


To zdecydowanie inna sytuacja niż ta, kiedy powierzamy pieniądze zwykłym funduszom inwestycyjnym. Inny jest model zarządzania, inne tego konsekwencje. Fundusze venture capital zwykle zbierają środki od inwestorów, by lokować je później w akcje spółek niepublicznych, a więc nie notowanych na giełdzie, w Polsce, jak i poza granicami kraju. Taka inwestycja dokonana przez v-c ma zwykle charakter podniesienia kapitału i zasilenia przedsiębiorstwa środkami na rozwój. Zwykle są to przedsiębiorstwa z dobrymi, kompetentnymi zarządami, ciekawymi perspektywami rozwoju, a jedyne czego im potrzeba to kapitał. Ten jest im dostarczany przez fundusze, w zamian jednak za udziały w przedsiębiorstwie. Dopiero, kiedy tak dokapitalizowane firmy rozwiną się, fundusze – które zwykle mają bardzo duży wpływ na decyzje spółki – powodują, że firmę wprowadzić można na giełdę (co zdarza się często) i sprzedać swoje akcje inwestorom giełdowym, czy też odstąpić je komu innemu – na przykład inwestorowi z tej samej branży, w której działa firma.

Taki model działania oznacza dla inwestora, który wyłożył pieniądze na fundusz venture capital, dwie sprawy. Po pierwsze nie może on na co dzień sprawdzić wartości inwestycji, ponieważ kupione przez fundusz akcje nie są płynne – nie można zmierzyć ich wartości, a w każdym razie nie co dzień. Po drugie wymagana jest cierpliwość. Od momentu, gdy fundusz zbierze pieniądze, do czasu aż znajdzie odpowiednie spółki, zainwestuje w nie, a te zrealizują plany rozwojowe, minie co najmniej kilka lat. Dopiero wtedy spółki te można sprzedać za sensowną cenę, a pieniądze mogą wrócić do założycieli funduszu. Jak duże? Przyjmuje się, że stopa zwrotu wypracowana przez tego rodzaju fundusze powinna wynosić 20-30 proc. rocznie. Pamiętajmy, że jest to wynik osiągany bez względu na koniunkturę giełdową – fundusze zawsze stawiają w pierwszym rzędzie na rozwój przedsiębiorstw. Hossa czy bessa nie mają tu nic do rzeczy, choć bywa, że trzeba przeczekać gorszy okres na giełdzie, by lepiej sprzedać akcje posiadanych przedsiębiorstw.

W Polsce dostęp do funduszy venture-capital nie jest powszechny i nie jest łatwo stać się założycielem takiego funduszu. Wpłaty są relatywnie wysokie, sięgają kilkuset tysięcy złotych, choć oczywiście mogą być także niższe. Przed taką inwestycją warto dobrze poznać ludzi, którzy będą zarządzali naszymi pieniędzmi, spotkać się z nimi i porozmawiać o ich kompetencjach. Inaczej niż w przypadku zarządzających funduszami inwestycyjnymi, tacy ludzie powinni być przede wszystkim dobrymi menedżerami, którzy będą umieli dobrze prześledzić procesy zachodzące w firmach i w razie czego potrafili je usprawnić. Powinni mieć duże doświadczenie w zarządzaniu firmami, nie tylko kapitałem klientów.

powrót drukuj